HORIZON Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


 Ogłoszenie 

Forum oficjalnie otwarte dnia 24.10.2015 o godzinie 15:54!
Zapraszamy do rejestracji! Poprzedni adres forum.
Nasza facebookowa grupa.

Poszukujemy chętnych na stanowisko MG oraz Moderatora! Po wypełnieniu formularza proszę sprawdzać PW. ;)

Tutaj zapoznać możecie się z Team of July oraz Chaotycznym Lipcem~ Atrakcje są darmowe. :3

Czas wrzeszczeć, zafałszować, popisać się talentem! Poczuj muzykę i wyzwól swój The Voice Within! Etap II ruszył!






~Nasz Team~










Poprzedni temat «» Następny temat
~Czas na przygodę~
Autor Wiadomość
Koeda
Koedkowa pani



CrystalSilver12

Alolański Pichu




Wiek: 26
Dołączył: 12 Cze 2017
Posty: 50
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: 2017-07-15, 19:12   

-Dziękuję bardzo.- od razu chowam jagódki do kieszonki swojej torby, uważając, by ich nie zgnieść. Cieszę się, że Pichu również ma się dobrze. I teraz będę miała dla niego też mały poczęstunek, jeśli w podróży przyjdzie nam nocować poza schronieniem w postaci centrum pokemon tudzież jakiegoś hotelu.
-Naprawdę pani tak sądzi?- spytałam jeszcze, jakby nie dowierzając słowom siostry Joy. No bo, czy Pidgey na pewno skorzysta podróżując z nami? Taka oto wątpliwość nawiedziła nagle mój umysł, jednak pierzasty pokemon zdaje się sam lgnąć do nas. Może i jemu brak ludzkiego towarzystwa?
-Przemyślę to jeszcze, ale na razie... możemy tu odpocząć?- poprosiłam. Na spokojnie chcę wyczuć, czego tak naprawdę pragnie Pi. No i, oczywiście, nakłonić Hikaru, by bliżej się z nim zapoznał. Wiem, że po tym zdarzeniu jego duma mogła zostać lekko zraniona, ale dobrze by było, gdyby jednak się polubili. Najlepiej dokonać tego w zaciszu jakiegoś pokoiku, na neutralnym dla obu stworków gruncie. I nie uważam, że przez jedno popołudnie, czy też wieczór, noc, Hikaru zaprzyjaźni się z Pidgeyem, ale przynajmniej przywyknie do dłuższego towarzystwa.
Bowiem dopiero rankiem zamierzam podjąć decyzję co do losu Pidgeya. I poke-ptaszek mi wtedy pomoże w podjęciu decyzji. Pokaże mi, czy chce do nas dołączyć na dłużej i jak zamierza to uczynić (na spokojnie, czy też poprzez walkę).
_________________
 
 
   Podziel się na:     
CrystalSilver12
~Guess who's back Unova!



Nescio

Dewpider




Wiek: 17
Dołączył: 02 Lip 2016
Posty: 161
Wysłany: 2017-07-16, 16:20   

Kobieta na twoje słowa skinęła głową przy okazji odgarniając dłonią włosy.
- Tak, oczywiście. Pokoje są na dole, a jakoż jesteś trenerką nie musisz za niego płacić. Znajduje się tam również jadalnia, oczywiście również za darmo. - Po tych słowach podarowała Ci kluczyk na którym widniał numer 54. Po tym jak zgarnęłaś ów przedmiot Pichu wdrapał się na twe ramię, a Pidgey zniknął Ci z oczu jakoż poleciał w kierunku pokoi. Ty dotarłaś tam dopiero po chwili. Numer pokoju pasujący do kluczyka znalazłaś dopiero po chwili jakoż korytarz trochę się ciągnął. W środku znajdowało się pościelone białe łózko,
komoda z niewielką lampą oraz budzikiem oraz szafa wykonana z dębu. Za niewielkiej wielkości szybą przyuważyłaś dziko rosnący krzew z jagodami, a w oddali niebieski budynek. Słońce powoli zachodziło. Twój kompan w międzyczasie usiadł na łóżku obok Pi, który właśnie to przyleciał. Po tej przygodzie całej waszej trójce przydałby się porządny posiłek. Szczególnie tobie.
_________________
- ... -
 
   Podziel się na:     
Koeda
Koedkowa pani



CrystalSilver12

Alolański Pichu




Wiek: 26
Dołączył: 12 Cze 2017
Posty: 50
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: 2017-07-16, 19:35   

Podziękowałam jeszcze, uradowana samą myślą odpoczynku i dobrego jedzenia.
Będąc już w pokoju idę w ślad za moimi towarzyszami i opadam na materac łóżka, wyciągając przed siebie nogi, dając im chwilę wytchnienia. Przy tym patrzę przed siebie, na ścianę, na chwilę się wyłączając, tak całkowicie, pozwalając, by odpoczęło nie tylko ciało ale i umysł. Oczywiście nie trwa to długo. Powoli przenoszę spojrzenie w stronę okna i wreszcie zaczynam słuchać własnego brzucha.
-Najwyższa pora zjeść coś porządnego.- odezwałam się, zwracając już całkowicie do pokemonów. -Chodźcie, zobaczymy, co dziś dobrego można wrzucić na ząb.- poklepałam swoje ramiona, dając obojgu znać, by wspięli się na nie. Następnie wstaję powoli, aby razem z moimi małymi przyjaciółmi zapełnić brzuchy.
Podążam za wskazówkami siostry Joy, prosto do stołówki z zamiarem wzięcia sporej miseczki z jedzeniem dla moich towarzyszy, no i oczywiście zamierzam pomyśleć też o sobie i nie próżnować. O tak, dziś już zdecydowanie stawiam na relaks i spędzanie czasu z Hikaru i Pi.
_________________
 
 
   Podziel się na:     
CrystalSilver12
~Guess who's back Unova!



Nescio

Dewpider




Wiek: 17
Dołączył: 02 Lip 2016
Posty: 161
Wysłany: 2017-07-27, 12:41   

//Tak btw to gratulacje z zostania MG. All Hail Fioletowy!//
Pognałaś więc wraz z dwójka swych towarzyszy na ramionach. Idąc przez korytarz zauważyłaś parę obrazów zawieszonych na ścianie. Jeden z nich przedstawiał wieżę znajdującą się w Ecruteak oraz tęczowego pokemona spoczywającego na jej szczycie. Drugi zaś obraz przedstawiał wyspy Wiru. Reszta nie była zbytnio godna uwagi, iż były to zwyczajne portrety poszczególnych pokemonów. Po niespełna pięciu minutach marszu udało dotrzeć się tobie do jadalni. Od razu po wejściu do pomieszczenia poczułaś zapach jajecznicy, tostów oraz różnorodnych jagód. Parę pokemonów spożywało własnie posiłek przy boku swoich trenerów. W miarę szybko udało Ci się nałożyć to co chciałaś zjeść oraz wziąć dwie miseczki karmy z jagodami, które upodobały sobie twoje pokemony. Usiadłaś przy pierwszym lepszym wolnym stoliku wraz z Hikaru oraz Pi. Przyuważyłaś, iż niedaleko ciebie znajduje się wyjście do ogrodu. Przynajmniej tak pisało na tabliczce obok drzwi.
_________________
- ... -
 
   Podziel się na:     
Koeda
Koedkowa pani



CrystalSilver12

Alolański Pichu




Wiek: 26
Dołączył: 12 Cze 2017
Posty: 50
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: 2017-07-27, 23:16   

Bardzo dziękuję. Tak w sekrecie przyznam, że byłaś moją inspiracją, żeby spróbować .////.


Te dwa obrazy zapamiętam na pewno. Zwłaszcza ten z wierzą i tęczowym pokemonem. Bo był chyba najbardziej charakterystyczny. Nie mniej oba obrazy pobudzają fantazję. Ich autorzy wiedzieli, co czynią malując wszystko w taki sposób.
W stołówce również zażywam chwil relaksu, podczas, kiedy Hikaru i nasz nowy przyjaciel pałaszują swoje porcje. Oczywiście sama zapełniłam swój brzuch niemalże domowym posiłkiem, przez co nieco zatęskniłam za domem. Szybko jednak odsunęłam od siebie te myśli i wbiłam wzrok w tabliczkę. O tak, tam można by spędzić jutrzejszy poranek. Dla mnie sądny poranek, bowiem ja i Pi przekonamy się o tym, jaka czeka nas oboje przyszłość.
W końcu spojrzenie przenoszę na pokemony.
-I jak? Najedzeni? To teraz można się polenić, prawda? Zasłużyliśmy. Zwłaszcza wasza dwójka.- przyznała z lekkością, mając wyjątkowo dobry humor przez świadomość, że moim towarzyszom nic nie dolega, co więcej dostali oni smaczny posiłek i schronienie na noc. To wszystko wprawiło mnie w poczucie, że wszystko jest tak, jak być powinno i uznałam, że na dziś już nie ma się czym przejmować.
Dopiero jutro ruszymy w dalszą podróż i liczę, że Pi będzie wtedy z nami.
_________________
 
 
   Podziel się na:     
CrystalSilver12
~Guess who's back Unova!



Nescio

Dewpider




Wiek: 17
Dołączył: 02 Lip 2016
Posty: 161
Wysłany: 2017-07-30, 22:08   

//^^//
Tak, więc wraz z towarzyszącymi tobie pokemonami pognałaś do pokoju. Pichu wyglądał na bardzo zadowolonego z posiłku jaki spożył, iż co chwila spoglądał na ciebie i wesolutko piszczał. W pokoju oczywiście nie zaszły żadne zmiany tylko za oknem zrobiło się o dziwo zupełnie ciemno. Jakoż w ów pomieszczeniu znajdowała się lampka nie musiałaś się przejmować brakiem światła. Twoi kompani w miarę szybko ułożyli się do snu po niecałej godzinie. Pichu zasnął na łóżku podpierając swoją główkę o poduszkę, zaś Pidgey położył się na komodzie. Ty usnęłaś niedługo po nich, gdy przebrałaś się w piżamę oraz ułożyłaś na łóżku.
---
Obudziły Cię promienie słońca, które ,,rzuciły się'' na twoją twarz. Nastał nowy, piękny dzień w regionie Johto. Nim zdołałaś wstać z łóżka by móc cokolwiek uczynić Hikaru wskoczył na nie i będąc cały w kurzu wręczył Ci coś w rodzaju notatnika. Cały pokryty był pajęczynami oraz kurzem.

Na ,,okładce' widniał napis Curie, a gdzieniegdzie zauważyłaś ślady po podpaleniu. Skąd twój pokemon go wytrzasnął?!
_________________
- ... -
 
   Podziel się na:     
Koeda
Koedkowa pani



CrystalSilver12

Alolański Pichu




Wiek: 26
Dołączył: 12 Cze 2017
Posty: 50
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: 2017-07-31, 17:43   

Uchyliłam powieki i zdążyłam usiąść, by rozbudzić się bardziej po ciepłej pobudce. Zaraz jednak Hikaru uraczył mnie takim prezentem na dzień dobry. Troszkę obrzydliwym prezentem, muszę przyznać, bo brudnym i chyba nieco starym, co sugerować mógł stan tego... dziennika?
-Emmm, dziękuję, Hikaru.- odparłam, nie chcąc go strofować już z samego rana. Niech jest ciekawski, byle tylko był bezpieczny. -Skąd tyto wziąłeś?- spytałam od razu, kładąc ten przedziwny przedmiot na swoich kolanach, zgarniając z niego kurz, bardzo ostrożnie, po czym otworzyłam go, chcąc zobaczyć, co skrywają jego karty. Ot, zwykła ciekawość, którą łatwo mogę zaspokoić. A może nawet odnaleźć właściciela?
_________________
 
 
   Podziel się na:     
CrystalSilver12
~Guess who's back Unova!



Nescio

Dewpider




Wiek: 17
Dołączył: 02 Lip 2016
Posty: 161
Wysłany: 2017-07-31, 18:43   

Na twoje pytanie Hikaru zeskoczył z łóżka i pędem na swoich łapkach podbiegł do szafy wskazując uszkami pustą przestrzeń znajdującą się tuż pod nią. Zapewne znudzony musiał ujrzeć ów przedmiot i z ciekawości go z zgarnąć. Wróćmy jednak właśnie do niego. Na pierwszej stronie znajdował się imię właściciela ,,Anne''. Nazwiska nie było. Większość stron była pusta lub widniały na niej rysunki wyglądem przypominające zbroje. Na przedostatniej kartce widniała notka dotycząca dwóch legend Ho-Oha i Lugii.
..Ho- Oh, pokemon Ognisto Latający, Główne Ataki: Sacred Fire, Brave Bird, Fire Blast, Ancient Power,
Strażnik przestworzy, M-ter-ł Tęc-owe pióro
Lugia, pokemon Psychiczno Latający, Główne Ataki: Aeroblast, Dragon Rush -- - - --, Strażnik Mórz,
M-teria- ---- pióro''
Reszty tekstu nie mogłaś odczytać, a na ostatniej stronie notatnika widniał napis ,,Curie'' tak jak na okładce.
_________________
- ... -
 
   Podziel się na:     
Koeda
Koedkowa pani



CrystalSilver12

Alolański Pichu




Wiek: 26
Dołączył: 12 Cze 2017
Posty: 50
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: 2017-07-31, 19:52   

Przeglądam owe notatki i szczerze? Niewiele mi to mówi. Co najwyżej tyle, że właściciel, tudzież w zasadzie właścicielka, mogła mieć do czynienia ze stworzeniami, które przerastają ludzką wyobraźnię, są bohaterami wielu legend, obrazów, czy innych dzieł. Być może to, co zostało tu zapisane to zwykłą fikcja, a być może jest w tym spore ziarno prawdy. Jeżeli tak jest... to mam do czynienia z naprawdę niesamowitym źródłem wiedzy z czasów minionych, bo nie oszukujmy się, gdyby ten przedmiot leżał pod szafą przez rok, czy dwa, nie wyglądałby w taki sposób, a tekst dałoby się w pełni odczytać. Tutaj niektóre litery i słowa są niewyraźne, co tyle sugeruje mi, że notatnik ma znacznie więcej lat na karku.
Aż uśmiechnęłam się pod nosem. Pichu znalazł ciekawy przedmiot. Ciekawe, czy kiedykolwiek poznam osobę, która go stworzyła, lecz w głębi duszy wątpię w to. Być może już od dawna nie żyje. Kto wie. Och tak, to znów pobudza moją wyobraźnię i pragnienie, by czym prędzej ruszyć dalej w świat i odkryć historię takich właśnie rzeczy. I poznać to, co dla wielu wciąż jest nieznane i nieodkryte.
-Dobra robota, mały.- pochwaliłam go, podrywając się zaraz z łóżka. Podeszłam do swojej torby, by tak, jak jagódki, bezpiecznie ukryć w jednej z przegródek notatnik. Wierzę, że kiedyś się przyda. Wierzę, że może okazać się czymś naprawdę cennym.
Hikaru nagradzam oczywiście pieszczotami, a później również otrzyma smakowite śniadanko. Na teraz jednak idę się odświeżyć i ubrać. Nie poświęcam tym czynnościom zbyt wiele czasu. O nie. Dzień jeszcze będzie obfitował w wrażenia, tak czuję.
Gotowa do działania, do podróży, gotowa na przygodę, podchodzę wreszcie do Pidgeya.
-Niedługo będziemy ruszać dalej.- zaczęłam i delikatnie pogładziłam go po brzuszku. -Jeśli chcesz, chodź z nami. Nie zostawimy cię, obiecuję ci to. A jeśli chcesz, udowodnimy ci, że warto do nas dołączyć.- powiedziałam z uśmiechem cisnącym się na usta. Po prostu na teraz mam przeczucie, że może to być dobry dzień. Jak to się dalej będzie kształtować? Tego nie wiem, lecz mam pewność, że poradzę sobie ze wszystkim.
_________________
 
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




czo.pl - załóż darmowe forum już dziś!



Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci

  
ROZUMIEM


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna



Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 7