HORIZON Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


 Ogłoszenie 

Forum oficjalnie otwarte dnia 24.10.2015 o godzinie 15:54!
Zapraszamy do rejestracji! Poprzedni adres forum.
Nasza facebookowa grupa.

Poszukujemy chętnych na stanowisko MG oraz Moderatora! Po wypełnieniu formularza proszę sprawdzać PW. ;)

Tutaj zapoznać możecie się z Team of July oraz Chaotycznym Lipcem~ Atrakcje są darmowe. :3

Czas wrzeszczeć, zafałszować, popisać się talentem! Poczuj muzykę i wyzwól swój The Voice Within! Etap II ruszył!






~Nasz Team~










Poprzedni temat «» Następny temat
Historia lubi zataczać koło
Autor Wiadomość
Koeda
Koedkowa pani



CrystalSilver12

Alolański Pichu




Wiek: 26
Dołączył: 12 Cze 2017
Posty: 50
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: 2017-08-04, 22:42   Historia lubi zataczać koło

W niewątpliwej tragedii, jaka cię spotkała, zdecydowanie więcej jest znaków zapytania niż odpowiedzi, a policja zachowywała się w sposób bardzo nieprofesjonalny. Jak gdyby chciała zamieść sprawę pod dywan, sprowadzając ją do wielu podobnych incydentów. Skłonny byłeś ostatecznie w to uwierzyć, lecz wtedy los postawił na twej drodze nieznajomą, z którą nie tak dawno walczyłeś w parku i okazała się ona mieć poziom równy tobie i twojemu Eevee.
-Chciałam tylko zapytać, co planujesz po tym wszystkim. Może nie powinno mnie to interesować, bo jestem kompletnie obcą osobą, ale mam wrażenie, że to może być związane z czymś, czego świadkiem kiedyś byłam.- te słowa brzmiały w twojej głowie jeszcze długo po ich wypowiedzeniu. I nawet nie miałęś pojęcia, czy potem dziewczyna coś do ciebie mówiła, czy też nie. Zorientowałeś się, że zachowujesz się nietaktownie dopiero, kiedy jej przejmujące spojrzenie ciemnych oczu przeszyło cię na wylot.
-Wszystko w porządku?- spytała wreszcie, machając ci dłonią przed twarzą. -W każdym razie chciałam ci powiedzieć, żebyś na siebie uważał. Ktoś wyraźnie nie dostał tego, czego chciał. Będzie pewnie polował na ciebie.- kontynuowała, brzmiąc, jakby wiedziała co się dzieje. Jakby siedziała w tej sprawie głębiej, niż tylko na medialnym poziomie, bo nie oszukujmy się, była mistrzyni ligii sinnoh, której pozycja niezchwiana była przez kilka lat, teraz walczy o życie w szpitalu, napadnięta we własnym domu. To pobudza apetyt mediów na sensację. A inni o tym otwarcie mówią. W tym przypadku jednak czułeś, że jest nieco inaczej, co wywoływało burzę emocji, którą niejeden odczułby w tej chwili.
Dziewczyna zdawała się być przejęta twoim losem, lecz poza tymi wszystkimi, tajemniczymi słowami nie powiedziała nic. Nic, co mogłoby ci pomóc, nie zdradziła nawet, czego świadkiem była. I gdzie? Skąd tu się wzięła? Jaka historia kryje się za tym wszystkim? Jedno jej spojrzenie, jeden jej gest wywoływał masę pytań.
-Myślę, że powinieneś stać się silniejszy. I udać się w miejsce, z którego pochodzi twoja matka. Bo kilka lat temu to właśnie tam... to się stało.- odezwała się ponownie, kładąc lewą dłoń na prawym barku, pocierając przy tym wswój kark.
Kompletnie obca osoba mówi ci, co masz robić i brzmi to bardziej, jak nieśmieszny żart.
Nagle niebo nad miastem pociemniało, jakby nadejść miała zaraz potężna burza. I faktycznie, niego przeszyło coś, co przywodziło na myśl piorun, od razu powodując głośny, dudniący i oszałamiający huk. Miałeś przez chwilę wrażenie, że niebo nad wami rozdarło się. Twarz twej rozmówczyni wyrażała przerażenie, być może właśnie to ją spotkało.
Kilka minut po tym zdarzeniu z nieba lunął ostry deszcz, okrywający całe miasto delikatną mgiełką. Podobny grzmot już się nie zdarzył, aczkolwiek nadal czułeś, jak twoje ciało drży po tym doświadczeniu. Media na pewno chętnie poplotkują na ten temat.
_________________
 
 
   Podziel się na:     
Lime
Morning Tea Person



Koeda

Eevee




Wiek: 22
Dołączył: 24 Paź 2015
Posty: 13
Wysłany: 2017-08-07, 22:04   

- Huh?
Zdecydowanie ostatnio nie jestem sobą i za często pogrążam się w myślach. To zdecydowanie nie wypada za dobrze, zwłaszcza, jeśli zwraca się do mnie dziewczyna - i w dodatku teraz jest to przerażona po niespodziewanym grzmocie dziewczyna, która moknie. Bez wahania ściągam swoją bluzę, narzucając ją na swoją rozmówczynię.
- Wiem, że w obecnej sytuacji to raczej nierozsądne, ale nie chciałbym, żebyś się przeziębiła czy coś. Może lepiej będzie, jeśli pójdziemy do Centrum Pokemon? - proponuję, chociaż czuję, że raczej się nie zgodzi na to, zwłaszcza, że wspomniała coś o tym, że ktoś może polować na mnie. Ale czy tak rzeczywiście jest? Czy mogę jej ufać? W końcu sama przyznała, że jest dla mnie kompletnie obcą osobą. Z drugiej strony zaś coś w jej zachowaniu mówi mi, żeby jej jeszcze trochę posłuchać, dlatego wzdycham cicho, ponownie się odzywając. - Nie wiem, co zrobię, ale na tyłku raczej siedzieć nie będę. W takiej sytuacji... raczej ciężko jest siedzieć i nic nie robić. Myślałem głównie nad podróżą czy coś, ale skoro sugerujesz mi Celestic... bo to właśnie Celestic masz na myśli, prawda? Mimo wszystko wolałbym się dowiedzieć od ciebie, co się tam zdarzyło i co masz na myśli.
To chyba najsensowniejsza rzecz, jaką mogę teraz zrobić - wypytać o to wszystko. Bo przecież nie będę wędrował przez pół regionu tylko dlatego, że ktoś bez żadnego uzasadnienia mi to zasugerował, prawda?
_________________

Skrytka
 
   Podziel się na:     
Koeda
Koedkowa pani



CrystalSilver12

Alolański Pichu




Wiek: 26
Dołączył: 12 Cze 2017
Posty: 50
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: 2017-08-08, 16:57   

-Umm...- mruknęła, zaskoczona twoim gestem, speszona delikatnie, co widoczne było na jej twarzy, lecz bluzę przyjęła. Chyba niewiele osób traktowało ją tak uprzejmie, jeśli ktokolwiek kiedykolwiek dbał o nią w taki sposób. Bo to niby nic, ot zwykła grzeczność, bycie dżentelmenem, ale dla niektórych tak drobny gest może znaczyć wiele.
-W Centrum Pokemon nie będziemy sami. Nigdzie nie będziemy sami, by porozmawiać w spokoju. Tylko tutaj mamy tę możliwość, bo wszyscy ludzie pouciekali.- rozejrzała się po opustoszałej ulicy. Wszyscy szukali schronienia przed deszczem, więc nawet w Centrum Pokemon mogło być teraz tłoczno. -Powiem ci tylko, że to, co widzieliśmy teraz... to zdarzyło się też wcześniej. Widziałam to. Coś próbuje się przedostać tu, do naszego świata. Albo jest do tego zmuszane. Nie wiem.- wzruszyła ramionami. Zdawała się nie zwracać najmniejszej uwagi na ulewę, chociaż oboje byliście już przemoczeni do suchej nitki. -Na prawie dwadzieścia lat powróciła do naszego świata równowaga, którą ktoś usiłuje na nowo zachwiać. I teraz, kiedy twoja mama walczy o życie... tylko ty możesz temu zapobiec.- spojrzała ci w oczy. Wiedziała więcej, niż ci mówiła, to potrafiłeś odczytać bez trudu. Ale wahała się, ile może ci zdradzić. Coś ją powstrzymywało.
-Po prostu idź tam. Poznaj na nowo swoje korzenie. I swoje przeznaczenie. Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy.- nagle uraczyła cię całkiem przyjaznym i słodkim uśmiechem, niepasującym kompletnie do niej, po czym- z twoją bluzą na ramionach- oddaliła się pospiesznie, zostawiając cię z tym, co już wiesz, a było tego niewiele. Lecz może w Celestic dowiesz się więcej? Być może twoja nowa znajoma uznała, że nie jest godna przekazania ci tego, czego możesz się dowiedzieć właśnie w tym miejscu?
Jedno jest pewne, musisz prędko stać się silniejszy.
_________________
 
 
   Podziel się na:     
Lime
Morning Tea Person



Koeda

Eevee




Wiek: 22
Dołączył: 24 Paź 2015
Posty: 13
Wysłany: 2017-09-02, 16:31   

- To nie ma kompletnie sensu, naprawdę... - chciałem zacząć, no ale... Lana sobie poszła, a ja jestem sam. Znaczy prawie sam, bo w teorii jest jeszcze Noire w pokeballu, ale czy wypuszczę go na ten deszcz? No właśnie... zwłaszcza, że jednak zostałem pozostawiony z mętlikiem w głowie. To, co powiedziała dziewczyna, jak najbardziej pasuje mi na mowę szaleńca - coś próbuje się przedostać tutaj, do naszego świata i równowaga zostanie zaburzona...
...a może jednak ma rację? Szczerze, nie wiem już, co może być prawdą, a co nie, ale można przecież to sprawdzić, prawda? Zwłaszcza, że tutaj na miejscu niewiele mnie trzyma - nie licząc w zasadzie matki, ale biorąc pod uwagę jej aktualny stan, to raczej niewiele jestem w stanie pomóc. Celestic i Jubilife dzieli duży dystans. Nie zdarzyło mi się w sumie aż tak daleko samotnie podróżować.
Na razie jednak najważniejsze jest to, że pada. Diabli jedni wiedzą, ile będzie padało - może równie dobrze krótko padać, a i lać jak z cebra przez całą resztę dnia. Mimo wszystko nie powinienem ryzykować, dlatego też udaję się do Centrum Pokemon - głównie, żeby trochę obeschnąć, ale może też się rozejrzeć. Przydałoby się znaleźć jakiegoś trenera, który by się zgodził na sparing. W ostatnim czasie niekoniecznie miałem okazję na jakieś walki, więc przydałoby się też stwierdzić, na jakim poziomie stoję.
_________________

Skrytka
 
   Podziel się na:     
Koeda
Koedkowa pani



CrystalSilver12

Alolański Pichu




Wiek: 26
Dołączył: 12 Cze 2017
Posty: 50
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: 2017-09-04, 12:09   

Ucieczka pod solidny dach centrum pokemon była jednym z rozsądniejszych pomysłów, na jakie można było w tej chwili wpaść. Budynek nie znajdował się daleko, mimo to, gdy wszedłeś do środka, wokół twoich stóp utworzyła się pokaźnych rozmiarów kałuża.
-Chan?- jedna z tutejszych poke-pomocnic zaoferowała ci ręcznik. Marne udogodnienie, ale chyba każdy teraz witałby je z wielką radością.
-Ciebie również złapała ulewa? Możesz ją spokojnie tu przeczekać.- podeszła do ciebie i siostra Joy, chcąc powitać strudzonego wędrowca. -Jeśli chcesz, znajdziemy ci coś na przebranie. Możesz zjeść ciepły posiłek i zrelaksować się. Jeśli masz jakieś pokemony to z radością zaopiekuję się nimi.- powiedziała delikatnym głosem, uśmiechając się.
Z opcji zmiany odzieży skorzystałeś. Może to kompletnie nie twój styl, totalnie randomowe ubrania, ale ciepłe i suche. Twoje własne rzeczy przekazane zostały do wysuszenia, zaś ty mogłeś udać się do stołówki, by lepiej się rozgrzać po zimnym prysznicu. Pomieszczenie to było teraz najbardziej oblegane. Było tłoczno, a zewsząd dało się słyszeć komentarze na temat "dziwnej i gwałtownej zmiany pogody". Z pewnością każdy to odczuł. Niektórzy się niepokoili, inni bohatersko pragnęli odkryć, co się za tym znakiem kryje.
Nagle, naprzeciw ciebie siadł jakiś wysoki chłopak. Widać, że i jemu pogoda dała się we znaki, bowiem długie, ciemne i obecnie mokre włosy przyklejały się do twarzy.
-Wszyscy się czegoś w tym doszukują. A to pewnie tylko zbieg okoliczności.- burknął pod nosem, niby do siebie, ale wyraźnie próbował zagaić rozmowę. Być może sam szukał kogoś do małego pojedynku?
_________________
 
 
   Podziel się na:     
Lime
Morning Tea Person



Koeda

Eevee




Wiek: 22
Dołączył: 24 Paź 2015
Posty: 13
Wysłany: 2017-09-21, 20:32   

Było tutaj trochę tłoczno, fakt, ale z drugiej strony to dobrze. Podejrzewam, że gdybym wrócił w tym momencie do domu, to raczej siedziałbym sam w pustce, a tutaj... tutaj przynajmniej jest żywo i raźniej, bo przecież w kupie zawsze raźniej, prawda? Ale czy ja się czuję tak radośnie? Czy nadal mogę nazywać dom swoim domem? Odnoszę wrażenie, że im bardziej zaczynam dumać nad tematem, tym bardziej czuję się zatracony.
Na szczęście szybko znajduje się coś, co mogłoby odwrócić moją uwagę - inny zmoknięty trener. Jeden z wielu, jacy się tutaj znajdują, ale się odezwał - chociaż cholera wie, czy to było do siebie, do mnie czy do jakiegoś wyimaginowanego przyjaciela. W każdym razie ja także postanawiam się odezwać.
- Możliwe, że tak jest. Nagłe załamanie pogody to przecież nic nowego, ale cóż... zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie doszukiwał się w tym wszystkim jakiegoś spisku, prawda? - odpowiadam, wzruszając ramionami. - Szczerze, najchętniej bym już się wydostał z tego miasta, ale komu by się chciało ryzykować podróżowanie z przeziębieniem czy inną grypą.
Okej, to brzmiało dość niedojrzale, ale czy nie mówię prawdy? Poza tym w sumie ta osoba jest chyba jedyną, która w jakikolwiek sposób się odezwała tutaj w mojej obecności, nie licząc siostry Joy. Jeśli mam się ogrzać, to na pewno nie w ciszy - i kij, jeśli plotę kompletne głupoty.
- W każdym razie, jak już ten deszcz się uspokoi, szukałbym jakiegoś przeciwnika do sparingu. Przydałoby mi się trochę jeszcze poćwiczyć - przechodzę od razu do sedna. - Byłbyś zainteresowany?
_________________

Skrytka
 
   Podziel się na:     
Koeda
Koedkowa pani



CrystalSilver12

Alolański Pichu




Wiek: 26
Dołączył: 12 Cze 2017
Posty: 50
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: 2017-09-27, 15:15   

Nieznajomy spojrzał na ciebie z błyskiem w oku. Niczym morski wilk, który zarzucił przynętę i od razu zdołał złapać za jej pomocą okazałą sztukę. Jakiegoś Feebasa, na przykład. Nie odczułeś jednak zagrożenia z jego strony. Nic z tych rzeczy. Zdawał się być tylko trenerem szukającym małego sparingu, podobnie, jak ty.
-Akurat deszcz nie powinien stanowić problemu, jeśli czegoś bardzo chcesz. To zwykłe oberwanie chmury. Spójrz, już przechodzi.- spojrzał w stronę przestronnych okien centrum. Faktycznie, pogoda powoli się uspokajała, jakby to, co było najgorsze już przeminęło. -Ale chętnie się zmierzę. Ja i mój Fletchling.- zapewnił, wyjmując z torby pokeball, w którym wspomniany pokemon był zamknięty. Nie, nie wypuścił go. Nie teraz, wśród tych wszystkich ludzi.
Po godzinie oczekiwań po wielkiej ulewie, przynajmniej na nieboskłonie, nie było już śladu. Niebo stało się czyste, wyjrzało słońce nawet, choć skryte już za wysokimi budynkami miasta.
-No dobra, ruszmy się.- mruknął chłopak, który w międzyczasie zdążył ci się przedstawić. Zwie się on Fabien i pochodzi z regionu Kalos. Przebył długą drogę, by dotrzeć aż tu, ale widać, że nie żałuje. Że tu znalazł chęć do działania.
Przeszliście za centrum pokemon, gdzie znajdował się plac odpowiednio duży na przyjacielską potyczkę.
-Pora rozprostować skrzydła, Fletchling.- wypuścił w końcu pokemona, który przysiadł na ziemi i otrzepał swoje piórka, pusząc je przy tym, zadowolony rozpościerając skrzydła. Nie wyglądał, jakby chciał walczyć, ale to mógł być stan przejściowy.
_________________
 
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




czo.pl - załóż darmowe forum już dziś!



Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci

  
ROZUMIEM


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna



Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 7